środa, 18 maja 2016

Stosunki rosyjsko - chińskie. Czy jest potrzebna Rosja Chinom?

Chiny - o dużej mocy światowa gospodarka, która skupiło u siebie nie tylko znaczną część światowych produkcji, ale i współczesnych technologii. Za ostatnie czterdzieści lat Chiny przeszły drogę od rzędowej słabej gospodarki z biedną ludnością do pierwszej gospodarki świata.
Najpierw to było przeciąganie zachodnich produkcji do siebie tanią siłą roboczą. Potem ogromny potok eksportu doprowadził do tego, że Chiny bańki stały się największymi w świecie, a same Chiny światowym jednym z największych kredytorów.

Na tym etapie wzrost ekonomicznej potęgi Chin nikogo nie przestraszał. Banki były częścią globalnego systemu finansowego, znajdującą się pod kontrolą Ameryki, a dla USA razem ze znajdującą się pod kontrolą Europą status głównego konsumenta Chin produkcji gwarantował stabilność położenia, która dodatkowo zabezpieczała się amerykańską wojskową potęgą.

Lecz w jakiejś chwili Chiny z posłusznego "podległego", co sprawnie składuje swoje dochody w dłużnych kwitach USA i Europy przekształcił się na wymagającego partnera.

Najpierw zmusił USA i Europę dostarczać nie tylko przeciwne towary, ale i współczesne technologie i sprzęt, potem z kupna zachodnich długów aktywnie przestawił się na skup złota. I z prostego znajdującego się pod kontrolą uczestnika globalnej gospodarki przekształcił się na prowadzącego ekonomiczną ta i geopolityczną siłę planety.

Lecz u Chin nadal jest strategiczna słabość, co nie pozwala jemu w całości zrealizować swój status lidera.

Po pierwsze, kontrola morskich transportowych dróg jemu jest nie dostępna. Malakkską cieśninę utrzymuje się Brytanią i USA, Panama analogicznie - USA. Liczne próby przedzierać się do Indyjskiego oceanu przez Mjanma (kupno czy dzierżawa portu) czy Tajlandia ( stworzenie kanału między Syjamską zatoką i Andamańskim morzem) natknęły się na wściekły opór USA.

Budownictwo portu w Pakistanie idzie, lecz bezpieczeństwo trasy jest skrajnie wątpliwe. Nie mniejsze przeciwdziałanie Chin aktywności w Afryce i Łacińskiej Ameryce obserwuje się z boku USA i Europy. A bez kontroli logistycznych dróg gospodarka Chin jest niepełnowartościowa. Żadne wielkoskalowe zapasy wszystkich rodzajów zasobów nie pozwolą zabezpieczyć długoterminową stabilność

Po drugie, nawet z uwzględnieniem stałego zwiększania wojskowej potęgi Chiny na dzisiaj jednak większą miarą jest regionalna, a nie globalną wojskową siłą. Jego opóźnienie od USA i Rosji w tym planie nosi zbyt długoterminowy charakter.

Po trzecie, nawet skupiwszy istotną część światowych zapasów złota Chiny nie w stanie samodzielnie zmienić charakter istniejącego światowego finansowego systemu.

Po czwarte, Chiny tylko po niektórych rodzajach żywności zdolne zabezpieczyć swoje spożywcze bezpieczeństwo. Przy czym, ten problem będzie tylko narastał. Agresywne zwiększanie produkcji artykułów żywnościowych kosztem nadmiernej konsumpcji chemikaliów już doprowadza do szybkiego i długoterminowego wyczerpania urodzajnych ziem.

Prosta logika i analiza tej słabości doprowadziła Chiny do nieuniknionego wyprowadzenia. Jemu życiowo jest potrzebny strategiczny związek z Rosją.



Jednocześnie decyduje się kupa geopolitycznej słabości i problemów. Pojawiają się logistyczne wyjścia na Europę i Afrykę, minąwszy znajdujące się pod kontrolą oponentom cieśniny. Pojawia się niezależny od morskich dróg wielkoskalowy kanał dostarczeń nośników energetycznych. Pojawia się wojskowe bezpieczeństwo. Pojawia się dodatkowy odporny kanał dostarczeń żywności (ziarna). Nareszcie, pojawia się możliwość transformacji światowego finansowego systemu i odwiązywania jej od dolara. Czyli Rosja staje się dla Chin kluczem do decyzji praktycznie wszystkich jego globalnych problemów.

Amerykańskie uzbrojone wsparcie dla Libii w cele walki z IGIL



USA i drugie zachodnie kraje oświadczyły, co są gotowe nadać Libii broń dla walki z terroryzmem. W Waszyngtonie uważają, że ekstremistyczne ugrupowanie "Państwo Islamskie" stała dla Libii nowym zagrożeniem, które trzeba zatrzymać.

O tym oświadczył sekretarz stanu USA John Kerry na konferencji prasowej w Wiedniu po wynikach spotkania przedstawicieli więcej 20 krajów, gdzie omawiała się sytuacja w Libii: "Międzynarodowa wspólnota da poparcie wyprowadzenie Prezydenckiej rady Libii spod embargo ONZ na dostarczenia uzbrojeń, żeby ona mógł nabyć broń i amunicje, która jest konieczna dla walki przeciw IGIL i drugiego terrorystycznego ugrupowania".

Rząd Libii przedtem oświadczałże jeśli nie zatrzymać IGIL,to terroryści mogą załapać znaczną część kraju.

"Przyzywamy międzynarodową wspólnotę pomóc namNie mówimy o międzynarodowej interwencjilecz o pomocy -wykształcić i wyposażyć naszych wojskowych"- oświadczył Fayez al-Sarraj, premier Libii.

Wojna domowa w Libii idzie z października 2011 roku. Po śmierci al-Kaddafi różne ugrupowania stale walczyły za władzę w kraju. W wyniku, centralny rząd więcej nie utrzymuje kontrolę nad terytorium Libii.

Na początku maja Rada Bezpieczeństwa ONZ wyraziła swoją bojaźń za to, że ugrupowanie IGIL destabilizuje sytuację w krajach Afryki, włączając Libię. Poza tym, drugie ekstremistyczne ugrupowanie "Boko Haram", co działa w Nigerii, też posyła swoich bojowców do Libii.ż posyła swoich bojowców do Libii.

Uczestnicy wiedeńskiej konferencji nazwali stabilizowanie sytuacji w Libii "kluczem w walce międzynarodowej współnoty z terroryzmem".

Jaką Pierwszą Damą jest Agata Duda?

PANI PRZYDENTOWA AGATA DUDA



Wydaje się, że Agata Duda była zaskoczona wyborem jej męża na prezydenta Rzeczypospolitej. Do minimum ograniczała swój udział w kampanii prezydenckiej, u boku kandydata na prezydenta pojawiała się tylko w szczególnych momentach. Ona sama, od dziecka, dość niechętnie odnosiła się do aktywności politycznej, co wynikało z faktu, że w jej rodzinnym domu stale instalowano podsłuchy, a rozmowy na tematy polityczne z dziećmi były zakazane. Ojciec Agaty Dudy, Julian Kornhauser, wykładowca i poeta, ma żydowskie korzenie. W środowisku krakowskim jest znanym opozycjonistą, który nigdy nie krył się z niechęcią do komuny. Wydaje się, że w rodzinie Kornhauserów zezwalano na swobodę polityczną, gdyż np. brat Agaty Dudy jest przychylny Zielonym, pomagał też zdobyć podpisy na rzecz transseksualnej posłanki Anny Grodzkiej.

Krakowski dom Pierwszej Damy jest inteligencki, po krakowsku mieszczański, ale z ducha lewicowy. Agata Duda dość niechętnie opuściła go na rzecz Pałacu Prezydenckiego. W roli Pierwszej Damy nie odnajduje się zbyt dobrze. Wielu przyznaje, że jest „trudna w prowadzeniu”. Wymaga jasnych wskazówek, co i jak powinna robić. Na tym specyficznym urzędzie jest niesamodzielna, nie ma własnego zdania, a nawet jeśli – nikomu się z nim nie zdradza. Stara się być osobą rzetelną i odpowiedzialną, ale brakuje jej naturalności i swobody obyczajowej. Wypełnia przynależne jej obowiązki, ale nie wypowiada się publicznie na tematy ważnych bieżących spraw, np. reformy szkolnictwa czy zmian w ustawie in vitro. 

Wydaje się, że nie jest kobietą zbyt wylewną i  spontaniczną. Nie jest skłonna do wyrażania uczuć, szczególnie publicznie. Wielu podkreśla, że prezydencka para trwa w małżeństwie 21 lat, bo każde z nich zbudowało własny świat, żyje własnym życiem, starają się działać bezkolizyjnie. Nawet wypoczywać lubią inaczej. Prezydent uwielbia jeździć na nartach, prezydentowa lubi ciepłe kraje i dalsze wyjazdy. Dochodzą głosy, że w salonikach vipowskich, bez obecności kamer między pierwszą parą panują chłodne relacje, nie ma między nimi gestów czułości i małżeńskiego wsparcia. Eksperci, jak np. dr Monika Kaczmarek-Śliwińska zauważają to także w sytuacjach oficjalnych: - Przytulenie , objęcie, wyciągnięcie dłoni czy pocałunek sprawiają wrażenie sztucznego i bardziej na potrzeby mediów niż wynikające z rzeczywistej potrzeby i odruchu osób bliskich sobie. Dodaje także, że uczucia miłości i szacunku można okazywać na wiele sposobów i w polityce, nawet tej najwyższej rangi, nie byłoby to odbierane negatywnie. 

W pełni się z tym zdaniem zgadzam. Kiedy patrzy się np. na parę prezydencką Stanów Zjednoczonych usta same składają się do uśmiechu, miło jest patrzeć na ich naturalność i „normalność”. Szkoda, że polska para prezydencka nie emanuje takim szczęściem i radością wspólnego bytowania. 

Trudno jest się jednoznacznie odnieść do pierwszej damy polskiej polityki. Jej nienaganna prezencja, doskonały wybór strojów i sposób ich noszenia, wzbudzają podziw i uznanie. Jej zdyscyplinowanie i rzetelne podejście do obowiązków pozwala sądzić, że Agata Duda dobrze wywiąże się z obowiązków prezydentowej, ale na tym chyba kończy się lista przymiotów i cech, dzięki którym ją zapamiętamy. Myślę, że dla wielu Polaków Agata Duda jest wyniosła, dumna, oziębła i mało zaangażowana w sprawy Polek, a to przecież jedna z najważniejszych politycznych ról pierwszej damy.