Pokazywanie postów oznaczonych etykietą emigranci. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą emigranci. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 22 maja 2011

Wizerunek Polaków na emigracji. Cz.2.


Zmienia się również struktura wiekowa Polonii brytyjskiej. Według danych z 2004 roku 27 proc. brytyjskich Polaków to osoby powyżej 65 roku życia. Była to głównie stara emigracja z czasów II wojny światowej. W 2007 najstarsze pokolenie stanowiło już jedynie 5 proc. Polonii, natomiast aż 54 proc. to ludzie w wieku 16-29 lat. Biuro Statystyk Narodowych (Office for National Statistics) opublikowało raport zatytułowany "Population Trends". Wynika z niego, że w latach 2004 - 2007 w Wielkiej Brytanii osiedliło się ponad milion przybyszy z zagranicy. Wśród nich najliczniejszą grupę stanowili Polacy. Głównie osiedlają się w Londynie (Ealing, Brent, Haringey), jak również w Edynburgu, Southampton (port ze znaczącymi zakładami dostawczymi), Luton, Manchester, Birmingham, Leicester i Glasgow.


Coraz chętniej duże korporacje zatrudniają tych młodych i dobrze wykształconych Polaków na stanowiskach menedżerskich, wymagających specjalistycznej wiedzy, umiejętności samodzielnego podejmowania decyzji i zarządzania personelem.

Głęboka recesja spowodowała, że Brytyjczycy coraz częściej widzą w Polonii konkurentów na rynku pracy, a ich obecność bardziej się rzuca w oczy – stwierdza sekretarz grupy Labour Friends of Poland[1] (LFP) Wiktor Moszczyński. Jego zdaniem:

wśród Brytyjczyków jest poczucie "Czemu ci Polacy jeszcze tutaj są?"". Rok, dwa lata temu o Polakach mówiono "No tak, są tutaj, ale pracują". Teraz słowo "Polacy" zastępuje niektórym tubylcom potoczne określenie "bloody foreigners". Stosunek do Polaków w bardzo dużym stopniu zależy od samych Polaków, od tego, czy mają wrodzone umiejętności współżycia społecznego i czy można się z nimi porozumieć. Jeśli ktoś mówi z ciężkim akcentem, jest szeroki w barach i nie ma uroku osobistego, to może mieć w Anglii spore trudności[2].

Taki obraz jest daleki od rzeczywistości i bardzo przekonujący. Daleki od rzeczywistości, bowiem zdarzają się sytuacje, że niektórzy łysi, wulgarni Polacy psują wizerunek większości. A przekonujący, ponieważ powiela i wzmacnia stereotyp który niweluje się edukując Brytyjczyków, organizując happeningi m.in. POLSKA! YEAR. Projekt jest efektem wizyt ponad 150 kuratorów, artystów i dziennikarzy z Wielkiej Brytanii, odwiedzających Polskę . Dzięki tym wizytom mogli przekonać się, że Polska to kraj dynamiczny, posiadający bogate tradycje i kulturę, historycznie i cywilizacyjnie znacznie bliższy Brytyjczykom niż to wynika z obiegowych sądów i przypisywanych Polakom uprzedzeń.


W Niemczech sami Niemcy traktują nas coraz lepiej - ok. 400 tys. osób legitymujących się polskim obywatelstwem postrzegana jest coraz częściej jak część niemieckiego społeczeństwa. I trudno im się dziwić – „Die Welt” przytacza wyniki badań, z których wynika, że Polacy są najlepiej wykształconą grupą wśród obcokrajowców zamieszkujących Niemcy - blisko 40% ma wyższe wykształcenie, a 22% średnie. Obalane są stereotypy nieudolnego Polaka wraz z każdym dniem- gdy zachodnią granicę przekraczają kolejni pracownicy.


W globalizującym się świecie nieuniknione jest przemieszczanie się ludności, a od wieków wszelkie mniejszości narodowe w państwie obwiniano za wynikłe niepowodzenia kraju. Jedynie od Polonii w Niemczech i Wielkiej Brytanii zależeć będzie który świat zdominują na emigracji- wzorowych członków społeczeństwa czy i marginesu społecznego . Jednak należy być pewnym, że się na nich nie zawiedziemy.



[1] LFP- stowarzyszenie, które ma reprezentować potrzeby Polaków w parlamencie, powołane z inicjatywy Partii Pracy.

[2] Polacy pracujący na Wyspach budzą niechęć ich mieszkańców http://www.news.kierunekirlandia.eu/v/297/polacy-pracujacy-na-wyspach-budza--niechec-ich-mieszkancow, 20.05.2011


Wizerunek Polaków na emigracji. Cz.1.


Z dniem 1 maja 2011 roku obywatele Polscy mogą legalnie podejmować pracę w Niemczech. Myśląc stereotypowo jesteśmy postrzegani za Odrą jako złodzieje, każdy słyszał zapewne dowcipy pod adresem Polaków „Jedź do Polski, tam czeka Twój samochód”. Według danych GUS, na koniec 2008 r. na emigracji przebywało w sumie 2,21 mln Polaków, z czego 650 tys. w Wielkiej Brytanii, natomiast Niemcy stanowią drugi kraj gdzie licznie emigrujemy.

Ile jest warta Polonia brytyjska w oczach Brytyjczyków? Jaki obraz Polaków na Wyspach prezentuje się badając te środowisko dogłębniej? Czy Polacy w Niemczech również pomimo negatywnych stereotypów zaczną być postrzegani w korzystnym świetle?

Z ironią, krytycznie, często nawet zawistnie, lecz zdarzał się również zachwyt. Od kiedy w 2004 roku tłumnie "napłynęliśmy" na Wyspy Brytyjskie, stanowimy nieustanną inspirację: dla artystów, mediów, Brytyjczyków

Analiza kwestii dotyczącej Polonii w Wielkiej Brytanii sugeruje istnienie dwóch światów równoległych – wzorowych członków społeczeństwa brytyjskiego i marginesu społecznego. Z jednej strony prezentuje się nas jako dynamicznych ludzi sukcesu, którzy szybko uczą się języka angielskiego, chętnie się integrują i stają się częścią nowej społeczności, a jeśli napotykają jakieś trudności, potrafią sobie z nimi poradzić. Z drugiej strony Polacy są przed-stawiani jako krętacze, pijaczkowie, kłusownicy ze szczególnym upodobaniem do mięsa łabędzi i karpi.

Na wizerunek Polaków przebywających w Wielkiej Brytanii składają się trzy elementy: jak postrzegają oni siebie i ludzi będących na poziomie ich statusu, jak wyobrażają sobie wizerunek Polaków w oczach Anglików oraz jak postrzegają innych Polaków i swoje relacje z nimi. Ma to o tyle istotne znaczenie, aby wyjść naprzeciw oczekiwaniom Brytyjczyków i starać się nie powodować negatywnych konotacji z powodu bycia Polakiem oraz godnie re-prezentować Polonię mając świadomość własnej wartości.

Polacy czują się zaradni i dzielni. Są także dumni z tego, co osiągnęli w swej nowej ojczyźnie. Zawodowe sukcesy są tym bardziej doceniane przez polskich imigrantów, że większość z nich przeszła długą drogę, na ogół rozpoczynając od prostych i ciężkich prac w fabrykach – bez względu na posiadane wykształcenie czy znajomość języka angielskiego. To, że poradzili sobie w obcym kraju w stosunkowo krótkim czasie, dodaje im pewności siebie i sprawia, że stają się odporni na ewentualne negatywne reakcje ze strony Anglików.

W ich opinii byli często trochę prostaccy, niewykwalifikowani, zacofani, nadający się do pracy fizycznej lub do prostych zadań manualnych. Świadomość, że Polacy to ci imigranci, którzy zrobią wszystko za najniższą stawkę, jest już tak przestarzała i niemodna, że żaden szanujący się obecnie Anglik z wyższej (a nawet średniej) klasy nie wypowiada podobnych opinii na głos. Czas szydzenia z polskich robotników odszedł w zapomnienie, od roku 2009 zapoczątkowano bowiem trend na poznawanie polskiej kultury.