Pokazywanie postów oznaczonych etykietą epidemia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą epidemia. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 16 kwietnia 2012

H5N1 – nową bronią bioterrorystów





Uniwersytet w Rotterdamie – to właśnie tam naukowcy dokonali mutacji wirusa znanego dotąd, jako „ptasia grypa”. Eksperci z Uniwersytetu w Pittsburgu twierdzą nawet, iż jest to jedyny organizm zdolny do zagłady ludzkiej populacji.


Jednak szanse na wydostanie się wirusa poza laboratorium w Rotterdamie są znikome, a nawet można by powiedzieć, iż żadne. Laboratorium jest strzeżone przez najnowsze technologie. Wstęp do niego ma jedynie kilkoro naukowców, którzy pracują w specjalnych skafandrach, a najnowocześniejsze filtry nie wypuszczają z pomieszczenia powietrza. Niektórzy jednak sądzą, iż wirus na pewno kiedyś przedostanie się na ziemię, a jest to tylko kwestią czasu.


Pod koniec marca Narodowa Rada Naukowa do spraw Bezpieczeństwa Biologicznego wyraziła zgodę na publikację wyników badań nad grypą. Wcześniej nie chciano dać takiego pozwolenia w obawie przed zagrożeniem bioterrorystycznym na dużą skalę.


Wirus H5N1 przez długi czas znany był jedynie hodowcą kur. Po raz pierwszy zaatakował ludzi w roku 1997. Do dziś zainfekowanych osób było 587, z czego prawie 60 procent śmiertelnie. To bardzo dużo w porównaniu, choćby ze znaną z 1918 roku hiszpanką, której śmiertelność nie przekroczyła 3 procent, a w wyniku, której zmarło 50 milionów osób. Na szczęście, bynajmniej do tej pory, H5N1 nie przenosi się drogą kropelkową. No właśnie, do tej pory. Ponieważ naukowcy z holenderskiego laboratorium tak zmutowali wirus ptasiej grypy, aby mógł on przenosić się w powietrzu. Wiele osób uważa nawet, iż badania takiego typu nigdy nie powinny mieć miejsca.


Ostatnie bioterrorystyczne ataki na większą skalę miały miejsce w 2001 roku, były to tzw. „wąglikowe listy”. Eksperci twierdzą jednak, iż terroryści nieustannie rozwijają broń biologiczną. Wg CIA sam, Osama bin Laden zbudował w Afganistanie sieć 19 laboratoriów zaopatrzonych w różne patogeny. Przeciwnicy publikacji owych badań, widzą przyszłość w najczarniejszych barwach: organizacja terrorystyczna zmutuje wirus we własnym laboratorium i wyśle we wszystkie strony świata zarażonych nią popleczników, gdzie każdy ich oddech będzie śmiercionośną bronią.


Jednak taki scenariusz nie jest zbyt realistyczny, gdyż wirus nie podlega kontroli. Terroryści zarażając innych sami padliby również ofiarom. Choć terroryzm coraz częściej wymyka się logicznemu myśleniu, taki przebieg zdarzeń wciąż jest mało prawdopodobny. Miejmy tylko nadzieję, iż w miarę szybko pojawią się odpowiednie szczepionki na nową mutację grypy. 

sobota, 4 czerwca 2011

"Sezon ogórkowy"



Wiek XX i XXI obfituje w groźne pandemie. W 1918 grypa hiszpanka zabiła 50mln osób, grypa azjatycka z 1957 pochłonęła 1 mln ludzi, a w 2009 świat ogarnęła grypa A/H1N1. Ta ostatnia pochłonęła ok. 13 tysięcy ofiar śmiertelnych. Masowe zakażenia odnotowuje się również na całym świecie wirusem HIV. Nie tak dawno baliśmy się ptasiej grypy, czy choroby wściekłych krów.
Obecny wybuch zakażeń pałeczkami okrężnicy EHEC dotyczy około 1700 zarażonych osób, głownie w Niemczech. Zmarło już kilkanaście z nich.


Z WARZYWNIAKA DO POLITYKI


Mimo, iż główne ognisko zakażeń znajduje się w Hamburgu, Niemcy podejrzenie o zakażenie znaleźli w hiszpańskich ogórkach. Zakazano więc importu tych i innych warzyw z Hiszpanii. Jako że nie potwierdziły tego testy, kanclerz Niemiec Angela Merkel wyraziła ubolewanie z powodu strat poniesionych przez hiszpańskich rolników. Hiszpania domaga się odszkodowania za poniesione straty, które liczone są w milionach euro. Hiszpańscy politycy winą za sytuację rolników obarczają niemieckie władze. Do Hiszpanii dołączyła Portugalia, która również domaga się odszkodowań. Być może w sprawę zostanie włączona Komisja Europejska, której zadaniem będzie ustalenie, kto był odpowiedzialny za kryzys. Wiele państw nadal jednak pozostawia swoje granice zamknięte dla warzyw z Hiszpanii. Rosja natomiast zamknęła rynek na warzywa z całej Unii Europejskiej. Wyjaśnień w tej sprawie już zażądała Komisja Europejska. Polska zaproponowała zwołanie specjalnego posiedzenia rady ministrów rolnictwa i rybołówstwa, na którym dyskutowano by o systemie bezpieczeństwa żywności w Europie. Spotkanie ma odbyć się 17 czerwca. Być może w celu ograniczania rozprzestrzeniania się zakażenia wprowadzone zostaną nowe zasady transportu żywności, mowa jest także o pomocy finansowej dla rolników, którzy ponieśli straty wskutek zakażeń EHEC.


NIC NOWEGO


Wydaje się, że zakażenie E. coli stało się „wojną ogórkową”, gdzie najwyższe władze starają się łagodzić konflikt. Oskarżenia, przeprosiny, odszkodowania – polityka na dobre zagościła nawet wśród ogórków.
Prezydent Czech Vaclav Klaus uznał powiązanie epidemii w Niemczech z ogórkami z Hiszpanii za „sztucznie wywołany cyrk”. Zauważył on również, że domaganie się przez Zapatero odszkodowania jest całkowicie sensowne nawet, jeśli miałby go nie otrzymać.
Gdy za jakiś czas minie zagrożenie ogórkami, władze i media uraczą nas nowym zagrożeniem. Zawsze bowiem musimy się czegoś bać. Tak to już jest, że łatwiej kontrolować zastraszone społeczeństwo.