niedziela, 27 maja 2012
Kongres zabroni wjazd Janukowiczowi i Pszonkie w USA
niedziela, 8 maja 2011
Czego czekać Ukrainie od nieprzewidywalnego Łukaszenko.


Ministerstwo spraw zagranicznych Ukrainy wyraziło oburzenie "bezprecedensowymi i niepoprawnymi oświadczeniami prezydenta Białorusi", który źle wypowiadał się na temat ukraińskiego kierownictwa i przewodniczącego Komisji europejskiej Jose Manuella Barrozo.
Osobista obraza z ust Oleksandra Łukaszenki, oczywiście, była dla ukraińskich dyplomatów nieprzyjemną niespodzianką. Przecież jeszcze całkiem niedawno oficjalny Kijów demonstratywno dystansował się od krytycznych oświadczeń Unii europejskiej pod adresem reżimu Łukaszenki, po Białoruskich wyborach prezydenckich . Jednak w drastycznych wypowiedziach prezydenta Białorusi na temat Kijowa i Brukseli można zobaczyć konkretny podtekst polityczny.
Łukaszenko rozumie tylko siłę?

czwartek, 17 marca 2011
NATO w zewnętrznej polityce Ukrainy

Po przejęciu władzy przez W. Janukowicza ze wszystkich kierunków polityki tematyka natowska jest najbardziej nie jednoznaczna i skomplikowana. Mieszała się w niej publiczna polityka statyczności z polityczną praktyką „wielo-wektorowości” późnego Kuczmy. Podobnie zrobił Janukowicz, w całości przejął tę taktykę i nie zamierza z niej zrezygnować. Jak pamiętamy, w razie braku jednakowego stanowiska w pewnych sprawach (przede wszystkim w sprawach gazowych), treścią tej strategii było stałe podnoszenie napięcia na linii Ukraina-Rosja demonstracją możliwości wstąpienia Ukrainy do NATO). Jak tylko były trudne momenty w ukraińsko-rosyjskich stosunkach, Kuczma zapewniał NATO o swojej miłości do Aliansu i o gotowości wstąpienia do niego w najbliższym czasie. Taka niekonsekwentność Leonida Kuczmy denerwowała absolutnie wszystkich – żołnierzy NATO, jak i kierownictwo Rosji.
Podobnie, dzisiejsza ukraińska władza zapomniała o perypetiach tego czasu i zapragnęła w pewnej objętości reaktywować politykę „wielo-wektorowości”. Znów w publicznym zakresie mamy rozmowy o „poza blokowym statusie”, który niczym nie jest potwierdzony i nie widać jakichkolwiek działań zmierzających w kierunku jego potwierdzenia.
Przy czym nikt nie ukrywa, że aktywna współpraca Ukrainy z NATO nie stoi w

Na już wspomnianym spotkaniu było zaznaczone zwłaszcza to, że zwijania rocznych narodowych programów nie będzie, co więcej, oni staną się głównym kierunkiem we współpracy Ukrainy z NATO. Tak samo Ukraina przedłuży swój udział we wszystkich pokojowych operacjach NATO. Faktycznie nie zważając na publiczne przekonanie o reformowaniu ukraińskiej linii polityki zagranicznej, przy nowym prezydencie w praktycznym zakresie zrobiono nadzwyczaj mało. Tak była zaktywizowana praca międzynarodowej komisji ukraińsko-rosyjskiej. Kiedy jednak ostatni raz przeprowadzała się analiza efektów jej pracy? Ile realnie wspólnych projektów było i jest uruchamianych w wyniku ich realizacji?
De facto w zakresie polityki zagranicznej obecny prezydent demonstruje dziwną dziedziczność polityki W. Juszczenko, zwłaszcza w stosunku do pytań z NATO.
Kolejność w pytaniu wzmacniania współpracy z NATO jest oczywista. Dosłownie przez trzy dni po wizycie Sekretarza Generalnego NATO w Kijowie, do Brukseli poleciał Kierownik Sztabu Generalnego – Głównodowodzący Sił Zbrojnych Ukrainy general-pułkownik G. Pedczenko. On przeprowadził serie rokowań z przewodniczącymi Wojskowych Komitetów NATO i Unii Europejskiej, kierownikami sztabów generalnych Wielkiej Brytanii, Litwy, Węgier, Finlandii, USA, Polski, oraz Mołdawii. W szczególności omawiano kwestię późniejszego podwyższenia kompatybilności Sił Zbrojnych Ukrainy i sił NATO, uczestnictwa Ukrainy w Siłach Szybkiego Reagowania NATO oraz reformowania obronnego resortu Ukrainy.
Stąd również wiadomo, że Ukraina jest znowu gotowa brać udział w kształtowaniu systemu antyrakietowej (missile defense system). O tym mówił 24 lutego bieżącego roku w swoim przemówieniu przed studentami Kijowskiego Narodowego Uniwersytetu imieniu Tarasa Szewczenka sam Sekretarz Generalny NATO (źródło) i później potwierdził to Poseł Ukrainy przy NATO I. Dolgow po zakończeniu obrad Komisji Ukraina-NATO na poziomie posłów (źródło).
Dziwnym trafem W. Janukowicz posuwa akurat tę politykę względem NATO, która czekała na realizację od czasu W. Juszczenki (źródło), co więcej obserwuje się dysonans między deklaracjami i realiami w polityce zagranicznej oraz terenie działania dzisiejszego kierownictwa kraju.
Realną linia polityki zagranicznej Kijowa nadal zostaje prozachodnia i de facto nie poddała się poważnej rewizji po 2010 roku. Istnieje realne niebezpieczeństwo, że jeżeli ta tendencja będzie trwała dalej, to już do drugiego potencjalnego terminu W. Janukowicza Ukraina może być w całości przygotowana do wstąpienia do NATO.
Nie wywoła nawet poważnego zdziwienia, jeśli do końca pierwszego terminu omawiania rozkazu władzy ze statusu poza blokowego stopniowo zacznie dryfować w stronę „dołka współpracy z Aliansem”, a w drugim terminie znajdzie wspólny język w sprawie wstąpienia do tej struktury. Przy czym będą temu towarzyszyć argumenty takie jak W. Juszczenki: „Jeśli w całości odpowiadamy standardom NATO i jesteśmy gotowi je przyjąć, to dlaczego nie mamy skorzystać z takiej możliwości?”