wtorek, 19 marca 2013
Czy woJOWnicy „zmielą” POPiSanych?
niedziela, 27 maja 2012
Podniesiono wiek emerytalny, ale gdzie jest reforma?
Po gorącej i mało owocnej "debacie" publicznej najpierw polski sejm, teraz także senat przyjął ustawę podwyższającą i zrównującą wiek emerytalny do 67. roku życia. Przyjęte przepisy mają wejść w życie od 2013 roku. Wiek emerytalny stopniowo będzie wzrastał co roku o trzy miesiące, ostatecznie kobiety osiągną go w 2040 roku, a mężczyźni w dwadzieścia lat wcześniej.
![]() |
| Satyryczne zdjęcie znalezione na portalu Kwejk.pl |
wtorek, 22 maja 2012
Podczas EURO jednak spokojnie?
Zaowocowało to nową partią na polskiej scenie politycznej. Kaczyński poszedł jeszcze dalej i kolejny wewnętrzny bunt w partii skończył się tak samo. Zbigniew Ziobro i jego zwolennicy zostali usunięci z PiS'u i utworzyli swoje ugrupowanie.
Obecnie mamy do czynienia z kolejnym ociepleniem wizerunku, i już sam Kaczyński stwierdził, że będzie ono czasowe. Ciekawe tylko czy wytrwa w swoim postanowieniu i czy po EURO 2012 nie zobaczymy kolejnej fali przymusowego odpływu z PiS'u
Niepokoi jednak deklaracja "Solidarności". Związek zawodowy sympatyzujący z partią Jarosława Kaczyńskiego zapowiedział, że "nie gwarantuje spokoju ale też nie będzie straszyć protestami". Może się okazać, że związek wykorzysta turniej do uwypuklenia tego, czego nie udało się na czas przygotować aby pogrążyć rząd na arenie międzynarodowej. Nie wiedzą, że takie nastawienie może negatywnie wpłynąć nie tylko na wizerunek rządu, ale również negatywnie wpłynie na wizerunek całego naszego kraju. "Solidarność" pokazała na co ją stać podczas głosowania w Sejmie nad ustawą o emeryturach, dlatego można domniemać, że gdy dojdzie do sytuacji, która może nie spodobać się członkom związku, będziemy mięli do czynienia z dużymi problemami. Najważniejszą sprawą obecnie jest głosowanie w Senacie nad ustawą emerytalna oraz, jeżeli Senat ją przyjmie, czekanie na podpis prezydenta. Platforma Obywatelska posiada znaczną większość w Senacie a prezydent Komorowski wywodzi się z jej szeregów, także możemy przewidzieć co stanie się z tą ustawą. Miejmy tylko nadzieje, że podczas samego turnieju nie dojdzie do żadnych ekscesów, które mogą zakłócić jego przebieg.
![]() |
| "Solidarność" nie zawiesi działalności na czas EURO 2012 źródło: http://www.tvn24.pl/12690,1745330,0,1,solidarnosc-nie-zadeklaruje-pokoju-w-czasie-euro-2012,wiadomosc.html |
piątek, 27 maja 2011
Związkowy terror
W środę w 16 miastach wojewódzkich miały miejsce strajki związkowców z NSZZ Solidarność domagających się min obniżenia akcyzy na paliwo i podwyżki płacy minimalnej. Same demonstracje przebiegły pokojowo i bez większych ekscesów, było wielu przebierańców i mnóstwo krzykaczy. Pikiety, te środowe jak i te, które odbywały się w poprzednich latach kryzysu przypominają mi trochę sytuację, jaka ma miejsce w Grecji a nie, jak to demonstranci twierdzili, w Hiszpanii. Demonstracje w Hiszpanii spowodowanym były niezadowoleniem społecznym wynikającym z bierności rządu wobec coraz gorszej kondycji państwa. Hiszpanie chcieliby rząd w końcu zaczął coś robić by uratować kraj. Grecy z kolei demonstrowali i demolowali miasta nie dla tego by władze w końcu zaczęły skutecznie przeciwdziałać katastrofalnej sytuacji ekonomicznej kraju, ale by rząd dał im więcej pieniędzy i właśnie to słyszałem, gdy docierały do mnie wypowiedzi polskich związkowców. Słychać było greckie hasła ‘nie chcemy oszczędzać, chcemy pieniędzy’. Wyraźnie widać, że związkowcy obrali gracką strategię walki o swoje i nie interesuje ich czy państwo pójdzie na dno, najważniejsze by do ich portfeli trafiało więcej pieniędzy. Oczywiście nie twierdzę, że walka o swoje, o lepszą płacę jest czymś złym, wręcz przeciwnie, powinni walczyć o swoje, ale z rozumem a nie tłumnie i bezmyślnie. Drogą do nikąd jest wymuszanie siłą większych pieniędzy w sytuacji, gdy ich nie ma a spełnienie tych żądań wiąże się z powiększeniem zadłużenia państwa. Najbardziej zastanawiające jest to, że najgłośniej większych pieniędzy domagają się związkowi działacze, którym to pieniędzy nie brakuje. W sytuacji, w jakiej znalazła się polska gospodarka nie można wydawać pieniędzy na prawo i lewo a oszczędzać muszą wszyscy, a szczególnie cała sfera budżetowa. Jak dla mnie rozwiązanie tej sytuacji jest jedno, a jest nim prywatyzacja. Wydaje się to być jedyne lekarstwo na awanturujących się górników, pikietujących pracowników PKSów, strajkujących kolejarzy i wszystkich innych, których budżet utrzymuje a nie musi. Skończyłoby się bezkarne terroryzowanie i szantażowanie państwa polskiego podczas kolejnych strajków, gdyby podlegali normalnym regulacją rynkowym szybko okazało by się, że wcale nie mają takich złych warunków. Największą korzyścią takiego kroku byłby ogromny zastrzyk pieniędzy, który w znacznym stopniu załatałby dziurę budżetową. W większości związki zawodowe posługujące się strajkami, jako metodą walki o swoje są hamulcowym rozwoju przedsiębiorstw, powodując niejednokrotnie ogromne straty powodujące pogorszenie sytuacji tych pracowników o dobro, których przed chwilą walczyły. Szybka prywatyzacja jest jedynym lekarstwem na pozbycie się tego hamującego rozwój tworu, jakim jest związek zawodowy.


