
Dzień 1 maja 2011 roku dla całego świata a zwłaszcza dla amerykańskiego społeczeństwa będzie zapamiętany jako moment śmierci Osamy bin Ladena. Dla Polaków ten dzień oprócz Święta Pracy to uwieńczenie starań poległych polskich żołnierzy walczących w Iraku i Afganistanie w imię walki ze światowym terroryzmem. Możliwe, że pochody pierwszomajowe nabiorą nowego znaczenia?
Śmierć 54-letniego bin Ladena była wynikiem operacji sił specjalnych i CIA. Przywódca Al-Kaidy zginął w niedzielę w domu w Abbottabad na przedmieściach Islamabadu - stolicy Pakistanu - w którym się ukrywał. Operacja trwała 40 minut. Uczestniczyły w niej helikoptery i komandosi marynarki wojennej.
Akcja była wynikiem zebrania informacji wywiadowczych o tym, gdzie ukrywa się bin Laden. Współpracowały przy tym władze pakistańskie. Obama podziękował prezydentowi Pakistanu Asifowi Alemu Zardariemu.
Czy musiał zginąć?
Według najnowszych informacji, szef Al-Kaidy nie musiał zginąć, ale wybrał śmierć. Z pewnością z tego powodu zostanie stworzony mit-męczennika, w imię Dżihadu, jednak gdyby osądzono Bin Ladena , proces mógłby przekształcić się w politykę anty- amerykańską. Następować mogłyby próby wzmożonych ataków terrorystycznych w których w zamian za „wodza” talibów jego zwolennicy chcieliby wymienić na ofiary zamachu.
Zabicie bin Ladena – jak się podkreśla- to kolosalny sukces amerykańskiego wywiadu i sił zbrojnych. W USA porównuje się to wydarzenie do zwycięstwa w II wojnie światowej. Po ataku 11 września szef Al-Kaidy był najbardz
iej znienawidzonym człowiekiem od czasów Hitlera.
Przez dziewięć lat po zamachu wojska USA bezskutecznie poszukiwały bin Ladena. Według początkowych doniesień, miał on przebywać w Afganistanie w rejonie Tora Bora przy granicy z Pakistanem. Potem administracja USA wielokrotnie powtarzała, że nie wiadomo, gdzie jest bin Laden.
Jak podaje arabska telewizja Al-Dżazira, powołując się na wysokiego rangą urzędnika USA, w czerwcu 2009 roku prezydent Obama wydał rozkaz dostarczenia mu w ciągu 30 dni planu operacji "zlokalizowania i doprowadzenia przed oblicze sprawiedliwości Osamy bin Ladena". Informator Al-Dżaziry podał, że w tym celu prezydent USA odbył co najmniej dziewięć spotkań z najwyższymi urzędnikami odpowiedzialnymi za bezpieczeństwo narodowe.
W sierpniu amerykańscy agenci mieli trafić na trop lidera Al-Kaidy. Z w ubiegłym tygodniu Obama zatwierdził operację "Dorwać bin Ladena". Amerykańskie siły specjalne i CIA zaatakowały dom, w którym ukrywał się Bin Laden.
Gdzie pochowano bin Ladena?
Jak podaje New York Times ciało zmasakrowane zostało pochowane w morzu, na terenie Pakistanu. Ta świetna wiadomość pokazuje, że żaden człowiek na świecie nie uniknie kary za swoje zbrodnie, o ile służby które tropią złoczyńcę wykazują zaangażowanie aby osiągnąć sukces.
Prezydent Obama zyskuje popularność, negatywne nastroje społeczne wywołane wojnami w Iraku i Afganistanie zmienią się w euforię a Amerykanie zyskują pretekst do zakończenia misji i wycofywania wojsk z punktów zapalnych Bliskiego Wschodu z tarczą.
Bravo!