niedziela, 27 maja 2012
Prawo i Sprawiedliwość bojkotuje programy z Niesiołowskim i Palikotem
piątek, 18 maja 2012
WON- wyrażenie opinii Niesiołowskiego
„FURIA NIESIOŁOWSKIEGO ! SZOKUJĄCE !” – hitem Internetu
![]() |
| Źródło: http://300polityka.pl/300news/jak-furia-niesiolowskiego-wypada-na-tle-innych-politycznych-wirali |
-To jest pani od tego filmu „Solidarni”, tak? Tego PIS-owskiego paskudztwa, tak? (…) Nie chcę z panią rozmawiać! Niech pani idzie do PIS-u. Proszę odwrócić to, bo Pani rozbiję kamerę, jak Pani będzie mnie filmować bez mojej zgody (…) Czy Pani jest głucha? Niech Pani idzie do PIS-u i do tych PIS-owskich lizusów swoich…
„Serial pod tytułem Niesiołowski”
![]() |
| Źródło: http://www.dziennik.com/wiadomosci/artykul/tusk-niesiolowski-powinien-przeprosic |
Czy „niesforny poseł” okaże skruchę i żal za grzechy?
wtorek, 8 marca 2011
Heros Niesiołowski, czy Niesiołowski ekscentryk? Część 2
Niesiołowski ekscentryk
Drugim typem wizerunku politycznego, jaki moim zdaniem prezentuje Stefan Niesiołowski jest typ „ekscentryka”. Ekscentryk ma nietypowe podejście do polityki, oraz zachowań na arenie politycznej. Jest politykiem niestandardowym, jego zachowanie jest nieprzeciętne, a stosunek do otaczającej go rzeczywistości jest równie niestandardowy jak on sam. Poprzez swoje nietypowe zachowanie powodować będzie konflikty i czynnie w nich uczestniczyć. Z jednej strony, o Niesiołowskim nie można powiedzieć, że jest przeciętnym politykiem, ze standardowymi wyuczonymi zachowaniami, ale z drugiej strony kreuje on swój wizerunek z pełną świadomością dojrzałego polityka, robi to z premedytacją i tak naprawdę świetnie mu to wychodzi. Niesiołowski robi to świetnie do tego stopnia, że niektórym politykom to wręcz przeszkadza. Szefowa Komisji Etyki Poselskiej Elżbieta Witek (PiS) poprosiła marszałka Sejmu Grzegorza Schetynę (PO) o zdyscyplinowanie wicemarszałka Niesiołowskiego. Z resztą w tej kadencji Sejmu Komisja Etyki zajmowała się już posłem Niesiołowskim kilkanaście razy, zdaniem jej członków skarg na jego zachowanie jest zdecydowanie za dużo. Wicemarszałek uważa jednak, że nie jest ono potrzebne, a inicjatywę Komisji Etyki nazywa "delikatnie mówiąc, jednostronną" – „Niech Elżbieta Witek lepiej zajmie się wypowiedziami posła Mariusza Kamińskiego, który niedawno zwyzywał premiera, posłanki Kempy, posła Joachima Brudzińskiego, a najlepiej swoimi własnymi”. Podejście Pana posła do sprawy nie jest niczym dla nas zaskakującym, ale za każdym razem pojawienia się takiego zachowania da się wyczuć pewien wydźwięk, może nie lekceważenia tej drugiej (wrogiej) strony, ale specyficznego sposobu jej potraktowania, tak by miała ona trudności odeprzeć kontratak.
Ironia i jeszcze raz ironia
Ironia wkrada się w niemal każdą wypowiedź Niesiołowskiego, co dodaje pewnego rodzaju „pikanterii” i sprawia, że słucha się go z jeszcze większą uwagą i zaangażowaniem. W rozmowie z Tomaszem Machałą, wicemarszałek ubolewa nad trwającą „niezrozumiałą, histeryczną nagonka mediów na Platformę”. Poza tym „ Jeżeli poważne telewizje zapraszają co drugi dzień panią Staniszkis, panów Palikota, Dorna, których mandat jest dość wątpliwy, to jest to dla mnie element nagonki na PO”. W tym też kontekście elementem ironizującym całą wypowiedź jest dodanie przez Niesiołowskiego, że media zajmują się tym, "Gdzie pojedzie lub gdzie nie pojedzie Jarosław Kaczyński - Ja też mogę zawiadomić media, gdzie nie pojadę. Mógłbym do rana o tym mówić”. Podobnie sprawa wyglądała kiedy prezes PiS, Jarosław Kaczyński stwierdził, że gdy Platforma przegra wybory, do władzy dojdą w niej nowi ludzie, „którzy teraz siedzą cicho”. Oczywiście taka wypowiedź prezesa PiS-u nie mogła odbić się echem w przypadku Stefana Niesiołowskiego. Jego reakcja? Ironia i jeszcze raz ironia: „Ja bym miał prośbę do pana Jarosława, żeby od razu opublikował listę tych, którzy siedzą cicho. Bardzo bym był wdzięczny. (…) O tym, kto siedzi cicho, to on będzie decydował, rozumiem?”. Niesiołowski bezkonkurencyjnie radzi sobie także ze zdecydowanymi atakami w stronę jego ugrupowania partyjnego. Kiedy Czesław Bielecki mówił o porażce rządu Tuska w polityce z Niemcami, dotyczącą budowy Gazociągu Północnego, Niesiołowski, jak na ekscentryka przystało odpowiedział: „Sprawa rury to dla Polski porażka. Ale co mamy zrobić? Zniszczy ją pan?”
Stefan Niesiołowski to pewny siebie polityk, kreujący swój wizerunek całkiem świadomie. Jest konsekwentny w tym co robi i konsekwentnie kieruje swoimi działaniami, a zwłaszcza wypowiedziami, by stworzyć swój własny obraz polityka odważnego i zdecydowanego, a nawet polityka niosącego oczywiste i niepodważalne przesłanie. Jest panem własnych słów, to on decyduje, w który momencie użyć odpowiedniej dawki ironii by podkręcić atmosferę. A co najważniejsze, robi to bardzo umiejętnie i sprawia, że na nim skupia się uwaga.
Heros Niesiołowski, czy Niesiołowski ekscentryk? Część 1
Po co się tworzy wizerunek polityczny? Pytanie banalne, bo odpowiedź jest oczywista – działalność polityczna w zmediatyzowanym świecie polityki, przybrała taki kierunek, że musi być rozpoznawalna. Ta mieszanka wielu szczegółów, wpływająca na opinię publiczną nie omija również posła PO Stefana Niesiołowskiego. Powiedziałabym nawet, że to raczej sam Pan poseł nie omija tej mieszanki, a co więcej świadomie ją kreuje, kreując tym samym swój wizerunek polityczny.
Heros Niesiołowski
Z moich obserwacji wynika, że Niesiołowskiego można opisać za pomocą dwóch typów wizerunków politycznych. Pierwszym z nich jest typ „herosa”. Herosa charakteryzuje zdecydowanie, autorytarne metody podejmowania decyzji i silne poczucie misji. Nic dziwnego zatem, że polityk-heros jest odważny i nastawiony na konflikt. Stefan Niesiołowski jest politykiem zdecydowanym i nie waha się wypowiadać swojego zdania, czasami bardzo krytycznego na tematy, w których jest proszony o zabieranie głosu. Charakterystycznym, a nawet dosyć już przewidywalnym jest dla niego fakt mieszczący się w ujęciu: PiS słusznie się krytykuje, a PO niesłusznie. Jest to stały schemat, który można przyłożyć do wypowiedzi Niesiołowskiego. I tak na przykład, poseł Niesiołowski broni ministra Tomasza Arabskiego, który zadzwonił do szefa Polskiej Agencji Prasowej, by ten „zatrzymał” pytanie dziennikarza w Izraelu. „W ogóle nie ma o czym mówić. Bardzo odpowiedzialnie się zachował minister. Jeżeli się ustala, że to pytanie nie powinno padać w Izraelu, to w imię odpowiedzialności za Polskę nie powinno się go zadawać” . Poseł PO jest przekonany, że to co zrobił Arabski było w pełni odpowiedzialnym zachowaniem i jest to, a raczej powinno być oczywiste dla wszystkich, i nikt nie powinien mieć w tym względzie żadnych wątpliwości. Nie dla zabawy umieściłam w opisie „herosa” wzmiankę, o autorytarnym sposobie podejmowanie decyzji. Jak dla mnie zdecydowanie łączy się tutaj z niepodważalnością tego, o czym wypowiada się Niesiołowski. Jego wypowiedzi nacechowane są bowiem pewną „oczywistą oczywistością” – tak jest, tak powinno być, tak być musi.
Mission impossible is possibile
Idąc dalej, z tego wszystkiego, jak dla mnie, wynika silne poczucie misji u Niesiołowskiego. On chciałby, by to o czym mówi stało się jasne i zrozumiałe dla wszystkich, dzięki temu właśnie, że on to wyjaśnił i wytłumaczył, jak jest, jak być powinno i co zrobić by się zmieniło z gorszego na lepsze. Dlatego kiedy Czesław Bielecki zarzuca rządowi Donalda Tuska kompromitację związaną z katastrofą smoleńską i brakiem wskazania faktycznej odpowiedzialności za nią, Stefan Niesiołowski odpiera atak wskazując na to, czym powinno się najpierw kierować szukając winnych (czyli analogiczne porównanie do PiS-u), oraz zgrabnie odwraca uwagę od działań polityków PO, a skupia się na racjonalnych wytłumaczeniach kwestii: „Przecież to jest PiS-owska narracja, że Polska oddała śledztwo. To brednia pisowska. Jak był Kaczyński premierem to (z prezydentem) też latali razem. Od badania katastrof są eksperci, a nie politycy. Poczekajmy na wynik pracy ekspertów”. Nic więc dziwnego, że takiego typu wypowiedzi Pana posła, trudno jest skonfrontować z innymi alternatywami, ponieważ mają one w sobie silne przesłanie, a nawet są całkiem logicznie wytłumaczalne.

