Pokazywanie postów oznaczonych etykietą finanse. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą finanse. Pokaż wszystkie posty

środa, 22 maja 2013

Zamieszanie wokół Nowaka

www.ngopole.pl



Grzeszki ministra Nowaka
  
   W związku z podaniem nieprawdy w oświadczeniu majątkowym ministra transportu Sławomira Nowaka prokuratura okręgowa wszczęła, a następnie przekazała sprawę CBA, gdyż minister Nowak nie wykazał w, nim drogiego zegarka i leasingowego samochodu.
-Liczę, że prokuratura ostatecznie oczyści mnie z kłamliwych i insynuujących zarzutów - napisał.
Moją intencją nigdy nie było ukrywanie stanu majątkowego. Zgodnie z prawem w oświadczeniu majątkowym należy wpisywać rzeczy, których jest się właścicielem. W 2012 roku moja żona prowadząca własną praktykę lekarską wzięła nowy samochód w leasing na własny gabinet. Zatem samochód jest przedmiotem leasingu i nie jest naszą własnością, ponieważ formalnie jego właścicielem jest bank - napisał Nowak. 
Dariusz Ślepokura rzecznik prokuratury okręgowej w Warszawie śledztwo ws. podania nieprawdy w oświadczeniu majątkowym prokurator wszczął we wtorek . śledztwo tyczy sie pominięcia w oświadczeniu majątkowym zegarka, którego wartość rynkowa przekracza dziesięć tysięcy złotych oraz samochodu marki Volvo, który został wzięty w leasing. Zawiadomienie, które dotarło do prokuratury zostało złożone przez posła Solidarnej Polski,  powołując się na doniesienia tygodnika Wprost - dodał rzecznik prokuratury.
europarnik.blox.pl


POwiązania ministra Nowaka
   
    Jak podaje Wprost  w artykule z końca kwietnia minister Nowak ma bardzo dobre  koleżeńskie układy z biznesmenami zarabiającymi na kontraktach z państwowymi firmami i doradzającymi PO. W artykule znalazły się m.in.  wizyty  ministra Nowaka w ekskluzywnym klubie znajdującym się w Warszawie , gdzie był zapraszany przez osoby związane z firmą, która ma kontrakty z państwowymi spółkami i instytucjami rządowymi. W artykule była także wzmianka o zegarku, którym podobno minister Nowak wymieniał się z jednym z biznesmenów.
Wszczęte śledztwo w całości powierzono do prowadzenia Centralnemu Biuru Antykorupcyjnemu - podkreślił Ślepokura. Podstawom do  wszęcia śledztwa jest artykuł kodeksu karnego, który przewiduje kare pozbawienia wolności do lat trzech, za składanie fałszywych zeznań .  Ponieważ podobne braki, jak poselskie oświadczenie majątkowe, miało oświadczenie, które Nowak składał jako minister, sprawa będzie badana także w kontekście ustawy o ograniczeniu działalności gospodarczej przez osoby pełniące funkcje publiczne.
Po upublicznieniu przez Wprost  informacji  o zatajeniu majątku przez ministra, Nowak zapowiedział ze sprawa zostanie skierowana do sądu, gdyż jak zaznaczył minister tygodnik naruszył jego dobre imię, stwierdził ze artykuł został oparty na plotkach oraz insynuacjach  Zapewnił, że nigdy nie ułatwiał ani nie pomagał w prowadzeniu biznesu, zdobywaniu zleceń lub kontraktów żadnej firmie.
W ubiegłym tygodniu premier Donald Tusk zapewnił wszystkich ze CBA zajmie się ta sprawa jak najszybciej w kontekście ewentualnych kontaktów ministra Nowaka z biznesmenami  zarabiającymi na kontraktach z państwem.
PIS oczekuje ze minister Nowak poda się do dymisji lub zostanie zdymisjonowany przez premiera za niedopełnienie obowiązku prawnego- stwierdził poseł Andrzej Duda.
Pełnomocnikiem ministra Nowaka został adwokat oraz były wicepremier Roman Giertych,
niemniej jednak postępowanie CBA wykaże, czy minister Nowak popełnił przestępstwo, czy jednak było to nieumyślne działanie oraz prowokacja ze strony gazety.

.       

 Źródło:


niedziela, 19 maja 2013

PIS o finansach publicznych i ucieczce Tuska do Brukseli

Jarosław Kaczyński zdaje sobie sprawę z faktu, że PO traci swoich zwolenników. Ostatnie sondaże pokazały niewielką przewagę PiS nad Platformą Obywatelską. Być może jest to  spowodowane ciągle trwającym kryzysem gospodarczym powodującym wzrost bezrobocia i pogłębiające się rozwarstwienie społeczne. Dlatego też szef PiS zabiera głos i mówi o tym co jego partia jest w stanie zrobić by temu przeciwdziałać.

To należy zmienić

Przede wszystkim należy uporządkować finanse publiczne, bowiem bez tego nie można walczyć skutecznie z bezrobociem. Trzeba też przyjrzeć się podatkom, ponieważ jednych się niszczy podatkami, inni w ogóle nie płacą, jak chociażby wielkie sieci handlowe i banki. Zmiany powinny zajść we wszystkich resortach, bo według prezesa PiS, polityka w nich jest fatalna, począwszy od polityki przemysłowej wobec górnictwa, a skończywszy na oświacie i kulturze. Oczywiście jak twierdzi Jarosław Kaczyński jego partia ma już przygotowane projekty ustaw. pytanie tylko czy za tymi słowami kryją się faktyczne możliwości działania czy jest to tylko działanie opozycji mające na celu jedynie krytykę rządu. Pomysł opodatkowania sieci handlowych i banków wydaje się być z jednej strony dobrym rozwiązaniem, które ma podreperować budżet. Jednakże z drugiej strony jeśli takie rozwiązania zostaną wprowadzone to wielce prawdopodobne jest, że najwięcej stracimy na tym my klienci. Firmy chcąc zrekompensować sobie część swoich funduszy, które trafią do państwa po prostu podniosą ceny swoich usług. Zyska państwo, firma nic nie straci, zapłacą obywatele. Nic dziwnego, że w sondażach PO traci poparcie na rzecz PiS skoro przeprowadzane przez nich działania w większości przypadków uszczuplają portfel obywateli. Platforma zatem nie przedstawia się w korzystnym świetle, co musi cieszyć Jarosława Kaczyńskiego, który pewnie marzy by jego partia wygrała w końcu wybory.

Ucieczka do Brukseli


Wizerunkowi PO nie pomogły też słowa eurodeputowanego Jacka Protasiewicza, który w wywiadzie dla radia Zet przyznał, że Donald Tusk może zostać przewodniczącym Komisji Europejskiej lub Rady Europejskiej. Do słów tych negatywnie odniósł się rzecznik PiS Adam Hofman uważając, że Tusk rozwalił w Polsce gospodarkę, rozwalił totalnie państwo, które jest w chaosie, a teraz mamy go wyeksportować jako taki obciach i symbol Polski do Brukseli  na komisarza. Posłowie PiS nigdy nie mieli dobrej opinii o obecnym premierze. W Europie Tusk jest postrzegany bardzo pozytywnie, jego wystąpienia chociażby w Radzie UE potrafiły być bardzo przekonujące, a dobre stosunki z wieloma politykami europejskimi pozycjonują go jako liczącego się kandydata na wymienione wcześniej stanowiska.

Niezależnie od tego czy nasz premier obejmie którąś z tych funkcji czy też nie, faktem jest, że obecna sytuacja w Platformie jest dosyć trudna, ale wybory są dopiero za 2 lata więc sytuacja może wiele razy ulec zmianie.Na pewno jednak działania mające ograniczyć skutki kryzysu i zniwelować rosnące bezrobocie są potrzebę, niezależnie od tego, która strona je proponuje.

Źródło: www.fakty.interia.pl

sobota, 27 kwietnia 2013

Szansa dla młodych

www.mowimyjak.pl



Mieszkanie dla młodych
  Projekt dopłat do kredytów dla młodych jest aktualnie w rekach rządu i został podpisany przez ministra Transportu i Budownictwa i przekazany na posiedzenie Rady Ministrów.
Projekt ustawy o świadczeniu pomocy przez państwo w nabyciu swojego mieszkania przez młodych ludzi właśnie wkraczających w życie został przekazany do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Są to bardzo dobre wieści dla młodych, a to oznacza, że wbrew spekulacjom i doniesieniom o rosnącej dziurze budżetowej, dopłaty do kredytów mają szanse wejść na rynek od przyszłego roku.
Niestety, nie dla wszystkich dopłaty do mieszkań są na rękę, deweloperzy maja obawy, mimo że projekt ma dotyczyć wyłącznie rynku pierwotnego. Nie chcą oni, bowiem aby państwo ustawowymi wskaźnikami regulowało ceny mieszkań, a tym samym popyt na określone lokale.
Mieszkanie dla młodych, co to ?   Jak podaje MTBiGM, "proponowane w projekcie instrumenty wsparcia realnie poprawić mogą zdolność kredytową ludzi młodych, nabywających własne pierwsze mieszkanie. Zgodnie z projektem ustawy wyższą pomoc, w formie dofinansowania wkładu własnego kredytu, otrzymywałyby gospodarstwa domowe posiadające dzieci, które dodatkowo  w przypadku urodzenia trzeciego lub kolejnego dziecka po zakupie mieszkania  otrzymywałyby pomoc w formie jednorazowej spłaty części kredytu mieszkaniowego".


Mieszkanie dla młodych a Rodzina na swoim czym się różnią oba te programy?  

   „Rodzina na swoim", to pomoc dla nabywcy, która  była rozłożona w czasie, kredytobiorca otrzymywał ja co miesiąc w mikro płatnościach przez okres pierwszych ośmiu lat umowy kredytowej. Natomiast Mieszkanie dla młodych według rządu ma być wypłacana jednorazowo w momencie, kiedy młoda osoba zaciągnie kredyt na mieszkanie. Biorąc pod uwagę, że kwoty te będą liczone w dziesiątkach tysięcy złotych może się okazać, że „Mieszkanie dla Młodych" w proponowanym kształcie może być dla i tak napiętego budżetu państwa ciężarem nie do udźwignięcia - twierdzi Katarzyna Cyprynowska, prezes zarządu firmy Nowy Adres SA. Jednakże wiceminister Piotr Styczeń zapewnia ze  projekt zwany Mieszkanie dla młodych został odpowiednio przygotowany i zabezpieczony, co spowoduje ze  budżet państwa nie będzie nadmiernie obciążony przez dopłaty do kredytów a, poza tym dostępne będą na dopłaty środki z wygaszania innych programów mieszkaniowych. Jest to zatem istotna różnica w porównaniu z „Rodziną na Swoim", kiedy to wsparcie przysługiwało także w przypadku transakcji na rynku wtórnym. Jednakże grupa osób, która będzie mogła się o to ubiegać pozostaje taka sama, czyli  są to małżeństwa, osoby samotnie wychowujące dzieci oraz single. W przypadku singli i bezdzietnych małżeństw wsparcie będzie wynosić 10 procent wartości nieruchomości lecz, jeśli w rodzinie jest co najmniej jedno dziecko, to wówczas przysługuje dodatkowa kwota na poziomie 5 procent. Jeśli w okresie 5 lat od wypłaty kredytu rodzina powiększy się o trzecie lub kolejne dziecko, wówczas kredytobiorcy otrzymają kolejne 5 procent na spłatę kredytu.


Co zrobią deweloperzy ? 
http://www.miastons.pl
  
   Jeżeli chodzi o Rodzinę na swoim, to wielu deweloperów starało się ustawić cenę nieruchomości kierując się wytycznymi, które decydowały o zakwalifikowaniu mieszkania do programu. Deweloperzy starali się obniżać ceny mieszkań aby te załapały się na dofinansowania , jednakże bardzo mała liczba deweloperów była skłonna znacząco obniżyć ceny. Niestety, nie wiemy jak zachowają się deweloperzy po wprowadzeniu programu Mieszkanie dla młodych, jest duża nadzieja ze deweloperzy ustanowią tak ceny lokali ze będą się one kwalifikowały do programu Mieszkanie dla młodych. Co dalej z dopłatami do kredytów. Prawdopodobnie rząd zajmie się programem na posiedzeniu po długim weekendzie. 

 Źródło:

wtorek, 23 kwietnia 2013

Co dalej z budżetem ?

www.tvr24.pl 


Czy się uda?
Do końca unijnego budżetu zostało zaledwie dwa lata, na chwile obecna nasz kraj zakontraktował 85% funduszy z polityki spójności.
  – Według danych z marca 2013 roku kwoty przypisane do zakontraktowanych już projektów sięgają 85 procent przyznanych Polsce funduszy – poinformowała „Rz" Shirin Wheeler, rzeczniczka unijnego komisarza ds. polityki regionalnej.
Programy zakontraktowane oznaczają te zaakceptowane i spełniające wymogi, ale nie każdy z nich jest już realizowany. Wynika z tego ze Komisja Europejska  przekazała stronie polskiej blisko 51 procent z 67,2 mld euro przyznanych nam na okres 2007–2013. Jest to wskaźnik projektów zakończonych, które Komisja Europejska zaakceptowała.  Komisja Europejska przedstawiła raport o polityce spójności, który pokazuje, jak ten instrument unijnej polityki sprzyja rozwojowi gospodarczemu i jak poszczególne kraje wykorzystują fundusze.  Według danych na koniec 2011 roku, Polska miała 46 procent wypłaconych pieniędzy, stawiało to Polskę w środku stawki. O wiele  gorzej radziła sobie Rumunia, lecz nie tylko ona wykorzystywała słabo środki Unijne, słabo również wypadały kraje takie jak: Czechy, Bułgaria, czy  Malta. Komisja Europejska zwraca jednak uwagę ze najbardziej aktywny okres wykorzystywania środków Unijnych przypada na koniec okresu budżetowego   

Meta jest już blisko   
wiadomosci.dziennik.pl 
Bruksela ocenia ze Polska jest na dobrej drodze do całkowitego wykorzystania budżetu który został nam przydzielony– Szczególnie zwracamy uwagą na konieczność przyspieszenia w kilku dziedzinach: kolejnictwie, ochronie środowiska, a szczególnie ochronie przed powodzią, Internecie szerokopasmowym oraz usługach elektronicznych – wymienia Shirin Wheeler. – Dzięki funduszom stworzono miejsca pracy dla 2,5 tysiąca naukowców w Polsce – powiedziała rzeczniczka. Na tę dziedzinę wydajemy jednak ciągle mało. Z przyznanych nam pieniędzy pula na innowacje, badania i rozwój wynosi zaledwie 13,9 procent. Najlepsze wskaźniki posiada Austria, Luxemburg, oraz kraje Skandynawskie – od 25 do 35 proc. Najgorzej jest w Rumuni oraz Bułgarii, 6 i 5 procent.
Unia Europejska przeznaczyła w 2007–2013 na politykę spójności 347 mld euro, co stanowi 35 procent całego unijnego budżetu. Największym beneficjentem co nas bardzo cieszy jest Polska – 67,2 mld euro. Na miejscu drugim uplasowała się Hiszpania z dwukrotnie mniejsza kwotą   -34,7 mld euro.

Nowy budżet, nowe zasady
tvp.info 

Projekt budżetu na lata 2014- 2020 na politykę spójności przewidziano 325 miliardów euro (22 miliardy euro mniej niż obecnie) Jednak Polska nadal zostanie największym beneficjentem Unijnego Budżetu z planowana kwota 72,8 miliarda euro, jednak pieniądze w nowym budżecie będą o wiele bardziej trudniejsze do wydania niż teraz, ponieważ będzie trzeba udowodnić jaki to ma związek z ogólnymi celami Unijnej gospodarki. Możliwa także będzie utrata części przyznanych funduszy, jeżeli państwo nie będzie wykonywać zleceń Unii Europejskiej, dotyczących np. konieczności obniżenia deficytu budżetowego czy innego rodzaju reform. Jednakże prace nad nowym budżetem na lata 2014-2020 nadal trwają, porozumienie między Parlamentem Europejskim a Radą Unii Europejskiej może nastąpić najwcześniej w czerwcu.

Źródło:

piątek, 12 kwietnia 2013

Kolejne problemy Unii europejskiej.


Nowy problem.
 Po nie dawnych problemach Cypru Unia Europejska znowu może mieć dość poważne  problemy tym razem zagrożona jest Słowenia oraz Hiszpania.Oba kraje są w bardzo kiepskiej formie, Słoweńcy nagromadzili złych długów, których wykupienie pochłonęłoby całe ich kwartalne PKB, a Hiszpania po równi pochyłej stacza się do dramatycznego progu 100 procentowego długu publicznego. Czy Unia europejska da sobie rade z kolejnymi poważnymi problemami i uratuje oba te kraje?


Hiszpania dobija do dna.
Zadłużenie w Hiszpanii z powodzeniem można nazwać największym dziś problemem Unii Europejskiej bankructwo Hiszpanii miało by dosyć poważne konsekwencje dla całej Unii Europejskiej. Komisja Europejska w najnowszym raporcie ostrzega, że sytuacja jest dużym zagrożeniem dla stabilności finansowej kraju i jego dalszego rozwoju. Zadłużenie Hiszpanii w 2004 roku wynosiło ok 50 procent PKB na chwile obecna wynosi 96,9 procent PKB fatalna wiadomością jest to ze zadłużenie stale rośnie i sytuacja kraju robi się coraz mniej ciekawa. Jeżeli Hiszpania upadnie to Unie czeka kryzys większy niż kiedykolwiek, na szczęście na razie Hiszpania nie bankrutuje, lecz  słania, się kuleje, ale idzie do przodu.   zmorą Hiszpanów jest bezrobocie. W 2010 roku przekroczyło barierę 20 procent, a według DB w 2014 ma wynieść 27,2. Problem zatrudnienia pogłębia właśnie struktura gospodarki Hiszpanii, która w dużej mierze opiera się na popycie wewnętrznym. W sytuacji kryzysu firmy ograniczają produkcje na rynek krajowy, nie znajdując jednocześnie odbiorców zagranicznych. 

Źródło: Deutsche Bank, 2013, 2014, 2015 rok - prognoza
                                                           
Słoweńskie banki trąca wiarygodność.
Słowenia z pokorą akceptuje krytykę Komisji Europejskiej. Słoweńcy   zdają sobie sprawę, że  ich sytuacja jest bardzo trudna, bo utworzyli zły   bank, w którym gromadzone są długi, na których spłatę nie ma co liczyć.Takie działanie to jednak rozwiązanie doraźne i nie  rozwiązuje problemu. Rząd Słowenii   pracuje nad konsolidacja sektora bankowego, ponadto trudna sytuacje kraju  pogłębia trwająca recesja w, którą Słowenia wpadła w 2012 roku, na nieszczęście Słowenii  recesja stale się pogłębia komplikując jeszcze bardziej trudna sytuacje państwa.

Wzrost PKB Słowenii w poszczególnych kwartałach
2011/I kwartał
1,92
2011/II kwartał
1,19
2011/III kwartał
0,58
2011/IV kwartał
-1,25
2012/I kwartał
-1,07
2012/II kwartał
-2,51
2012/III kwartał
-2,89
2012/IV kwartał
-2,88
Źródło: OECD

Analitycy Deutsche Banku prognozują, że będzie się ona jeszcze utrzymywać w 2013 roku (-2,1 proc.), by dopiero w 2014 kraj wyszedł na plus z przyrostem produktu krajowego (1,1 proc.). Pod warunkiem oczywiście, że nie upadnie tam system bankowy i trzeba będzie się mierzyć ze znacznie większym problemem bankructw największych banków.

Prognozowane bezrobocie w Słowenii (w proc.)
Lata
2010
2011
2012
2013*
2014*
Słowenia
7,2
8,2
8,5
9,7
9,8
Źródło: Deutsche Bank, * prognoza



Źródło:

wtorek, 24 kwietnia 2012

Polityka a Kościół – polskie realia


           W dobie globalnego kryzysu ekonomicznego każdy stara się oszczędzać. Rząd próbuje „wycisnąć” z każdej możliwej dziedziny życia jak najwięcej, by ratować finanse państwa. Niestety, odczuwają to zwykli obywatele. Ceny żywności, elektryczności czy paliw szybują stale w górę, wynagrodzenia za pracę nie rosną, znikają ulgi. Co jakiś czas na tapetę powraca temat finansowania Kościoła w Polsce.

Koniec Funduszu Kościelnego?

źródło: http://kachnal.blox.pl/resource/ksiadz_pedofil.JPG
Miesiąc temu natrafiłem w Internecie na artykuł, w którym można było przeczytać, że Donald Tusk  i jego doradcy szykują się do likwidacji Funduszu Kościelnego. Warto wyjaśnić co to takiego. Otóż Fundusz Kościelny to nic innego, jak zwykła „skarbonka”, do której budżet państwa przekazuje określoną kwotę. Następnie te pieniądze rozdzielane są pomiędzy wszystkimi Kościołami i innymi związkami wyznaniowymi, które posiadają uregulowany status prawny w naszym kraju. Jak może być niedługo? Projekt rządu, dotyczący nowego sposobu finansowania Kościołów, jest dość prosty: przewiduje się likwidację Funduszu, nakazanie Kościołom samodzielnego płacenia składek na ubezpieczenie zdrowotne i socjalne duchownych. Co najważniejsze, Kościoły i związki wyznaniowe miałyby być finansowane z dotacji przekazywanej dobrowolnie przez podatników. Na ten cel każda osoba fizyczna mogłaby odliczyć 0,3 proc. swojego podatku.


„Atak na Kościół i tożsamość narodową”

Nie dziwi fakt, iż głos w sprawie zabrała opozycja. Mariusz Błaszczak z Prawa i Sprawiedliwości nazwał ten projekt „atakiem na Kościół katolicki i na tożsamość narodową.” Ponadto stwierdził, że „takie zmiany, to otwieranie kolejnych pól do walki z Kościołem. Jeśli rząd dokonuje tu zmian, to wyłącznie dla celów politycznych." Ostatnio, w wywiadzie dla Wirtualnej Polski, przy okazji rozmowy na temat kontrowersyjnego projektu zmian finansowania Kościoła, Beata Kempa stwierdziła, że  "Rząd uderzając w Kościół, uderza w Polaków.” Czy aby na pewno tak jest, jak twierdzi pani Kempa?

Podatek na Kościół

Niestety, sytuacja, którą kreślą Mariusz Błaszczak i Beata Kempa, nie ma przełożenia na rzeczywistość. Jak podają Fakty TVN-u, 65% Polaków uważa, że państwo nie powinno przekazywać żadnych publicznych pieniędzy Kościołom ani innym związkom wyznaniowym. Na finansowanie Kościołów z pieniędzy publicznych zgadza się tylko 31 % badanych. Można przytoczyć kolejne liczby. W artykule Wirtualnej Polski o opodatkowaniu Kościoła w naszym państwie, czytam, że aż 85% internautów jest za opodatkowaniem Kościoła. Dlaczego więc opozycja mówi swoje, a liczby swoje? Oczywiście, do każdych sondaży należy podchodzić z dozą rezerwy, ale widać, że podejście społeczeństwa do omawianej kwestii jest inne, niż przed laty. Ludzie mają większą odwagę wypowiadać się publicznie na tematy do tej pory przemilczane. To ciężka sytuacja finansowa państwa, wymuszająca na zwykłym obywatelu zaciskanie pasa, daje mu odwagę do zabrania głosu i przeciwstawieniu się trwonienia państwowych pieniędzy. Czasy się zmieniają, zmieniają się też ludzie, którzy coraz mniej identyfikuje się z Kościołem. W Polsce cały czas wznosi się pełne przepychu sakralne budowle, a tymczasem studenci nie mają dostępu do najnowszych podręczników akademickich. Infrastruktura drogowa i kolejowa jest w opłakanym stanie. Dzieci nie mają gdzie się bawić, bo nie ma nowych placów zabaw. Likwidowane są szkoły. Dlaczego więc nie okroić budżetu kościelnego, i nie przekazać części na inne ważne potrzeby? Z mojej perspektywy heroiczna obrona Kościoła przez opozycję, to kolejna okazja, aby wbić „szpilę” w Rząd. Jestem daleki od popierania obecnej władzy, ale likwidacja Funduszu Kościelnego to jeden z nielicznych, według mnie, dobrych propozycji zmian. Pożyjemy, zobaczymy.


Źródła:
 





wtorek, 3 maja 2011

Brat PIT i przyjaciele, czyli dziwne przywileje podatkowe

Kim jest nasza gwiazda?

PIT-zwany szerzej jako podatek bezpośredni obejmujący dochody uzyskiwane przez osoby fizyczne. Nazwa ta odnosi się też do druków urzędowych udostępnianych przez Ministerstwo Finansów, na których podatnicy składają swoje roczne deklaracje rozliczeniowe, które dotyczące podatku od dochodów osobistych. O tym kim jest naprawdę mówi polski racjonalny ustawodawca w ustawie z dnia 26 lipca 1991 r. z późn. zm. Ustawa ta od 2000 roku była nowelizowana 133 razy.
Obecnie na świecie wykształciły się dwa podstawowe typy podatków dochodowych: podatek cedularny określany również jako podatek analityczny oraz podatek globalny zwany też syntetyczny czy unitarny. Podatek cedularny dzieli wszystkie dochody na 5 tzw. ceduł (z użytkowania własności, z kapitału, z wolnej działalności zarobkowej, pozostałych dochodów, z kapitałów, z płac i pensji urzędniczych), które obciążone są różnymi stawkami proporcjonalnymi w poszczególnych cedułach, czyli grupach Pozwala na preferowanie jednych, a dyskryminowanie innych rodzajów dochodów przez ustalanie zróżnicowanych stawek i skal opodatkowania. Utrudnia stosowanie progresji w stosunku do podatników osiągających dochody z kilku źródeł.
W nieco zmodyfikowanej formie występuje on w Wielkiej Brytanii, Francji, Belgii i we Włoszech. W Polsce w latach 1950-1971 do tego typu zaliczał się podatek dochodowy płacony przez osoby fizyczne i prawne nie będące jednostkami gospodarki uspołecznionej. Globalny podatek dochodowy to natomiast typ opodatkowania polegający na łącznym opodatkowaniu wszystkich składników dochodu podatnika, niezależnie od ich źródła, według jednolitej skali. Ułatwia stosowanie progresji podatkowej, jego naliczanie jest jednak bardziej skomplikowane niż w przypadku podatku cedularnego. W Polsce podatek globalny obowiązuje od 1992.

Nie ma haka na Polaka..., czyli jak wykorzystać luki prawne

Dawno, dawno temu ( dokładnie w 1992 r.) przed wielką reformą podatkową pewien urzędnik z Ministerstwa Finansów upichcił tak zwaną kartę podatkową. Co oznacza, że drobne przedsiębiorstwa czy firmy rozliczają się w sposób uproszczony ze swoich dochodów, o ile przedsiębiorca nikogo nie zatrudni. A urzędnik ten jako pełnoetatowy pracownik korpusu służby cywilne uzasadniając rację swojego zatrudnienia, owo uproszczenie zilustrował własnymi wyliczeniami. Jeżeli podatnik złoży w urzędzie skarbowy PIT-16 i spełnia warunki określone ustawą z dnia 20 listopada 1998 roku o zryczałtowanym podatku dochodowym od niektórych przychodów osiąganych przez osoby fizyczne (zwłaszcza załącznik nr 3) wówczas może skorzystać z przywilejów. Statystyczny, operatywny Polak, który należy do zaradnego, dobrze prosperującego narodu zarejestruje się w Urzędzie Statystycznym jako przedsiębiorca. Według danych z 2010 r. z zatrudnionych 11 mln, 3 mln obywateli kraju nad Wisłą figuruje w statystykach jako właściciele firm, oczywiście jednoosobowych. Przykład: X ma własną, jednoosobową firmę, oferuje malowanie ścian. Co miesiąc płaci US podatek w wysokości 145 zł. Z tego odliczyć należy 180 zł za składkę do ZUS jako obowiązkową składkę na zdrowie. Musi odprowadzać składki na ubezpieczenie społeczne, lecz podatku nie płaci w ogóle.

Garść przykładów rodem z karty podatkowej

Jeśli w salonie fryzjerskim pracuje trzech fryzjerów, którzy zajmują się strzyżeniem, farbowaniem włosów i modelowanie (traktując każdą usługę jako osobną) przy założeniu, że wiedzą jakie przywileje im przysługują to tak naprawdę każdy z nich jest biznesmenem i oferują osobną usługę. Według obliczeń, fryzjer damski zapłaci miesięcznego podatku 145 zł po odliczeniu składki na zdrowie – 0 zł), zaś męski – 126 zł. Gdyby zatrudnili po jednym pracowniku to zestawienie wygląda w tym przypadku tak: fryzjer damski w miejscowości zamieszkałej przez 5-50 tys. mieszkańców z jednym pracownikiem zapłaci w 2011 roku miesięcznie 335 zł (w 2010 płaci 327 zł), a fryzjer męski w tej samej miejscowości , który zatrudnia jednego pracownika zapłaci w 2011 roku miesięcznie 279 zł (w 2010 płaci 273 zł). Natomiast biznesmen, który zajmuje się ślusarstwem zapłaci 391 zł bądź pobielaniem kotłów i naczyń odda fiskusowi 703 zł. Osoby zajmujące się robotami budowlanymi: murarskich, ciesielskich, dekarskich, posadzkarskich, malarskich, związanych z wykładaniem i tapetowaniem ścian, izolatorskich, związanych z wznoszeniem i montażem konstrukcji stalowych - dla ludności (również przykładowo w miejscowości zamieszkałej przez 5-50 tys. mieszkańców z jednym pracownikiem) zapłacą w 2011 roku miesięcznie 547 zł (w 2010 płacą 534 zł). Bardzo ciekawy przykład stanowi persona, która zajmuje się reparacją pończoch lub dziewiarstwem na drutach czy szydełku, oferująca manicure albo pedicure-zapłaci fiskusowi miesięcznie 73 zł, po odliczeniu składni na zdrowie 0 zł. Osoba, która zajmuje się ważeniem odda niespełna 53 zł.


Wnioski...

Wnioski nasuwają się same, jak mówił Brad Pitt w filmie "Black Joe" w życiu pewne są dwie rzeczy- śmierć i podatki.